Dla Małych, Książki

Mieszkamy w książce : przygody Leona i Malinki

Wydawać by się mogło, że moje dzieci są już trochę za duże na tego typu lekturę. No bo o ile czterolatek jeszcze mógłby się zainteresować, tak już sześciolatek – rasowy zerówkowicz – chyba nie do końca. A jednak książeczka Mieszkamy w książce, przykuła i jego uwagę. W czym tkwi jej potencjał?

Właściwie to nie wiem

Kurczę.. kilkanaście kartek, fajne obrazki, ale takie raczej dla malusich – chociaż mi też się podobały. Niby banalna historyjka, i zaledwie kilka słów na stronę. Babaryba – to już chyba sentyment. Bo absolutnie każda ich książka to magia. I tutaj też. Mimo tej „małości”. Tego, że tekstu mało, że niby taka dla maluchów. Ale jest ta interakcja. Bezpośredni „kontakt” czytelnika z bohaterem. Lubię tak. I moje dzieci też lubią.

Mieszkamy w książce – o czym właściwie jest książka?

Nie wiem, czy znacie już Leona i Malinkę? Pisałam o nich już w przypadku recenzji książki Złamałem trąbę – o .. TUTAJ–> KLIK.

Historyjka jest prosta, i dość zabawna. Może nawet trochę banalna. Bohaterowie nagle odkrywają, że mieszkają  w świecie wykreowanym przez autora. Że są bohaterami książki.

Fajne jest to, że Leon i Malinka chcąc wprowadzić w to swoje życie trochę zabawy, zapraszają do interakcji czytelnika. Słoń na początku jest dość poirytowany faktem, że ktoś w ogóle może go podglądać. Jednak to się szybko zmienia, i nawet odczuwa pewnego rodzaju dumę, że mały czytelnik ma w ogóle na to podglądanie ochotę.

Mieszkamy w książce to fajna przygoda. Warto mieć tą pozycję w swojej biblioteczce. Chociaż ja przestałam mieć ubaw z czytania po 3 razie 😉 A oni chcieli więcej, i więcej.. ale przecież to lektura dla moich dzieci, a nie dla mnie. Wiec czytam. Mimo, że znają już ją na pamięć!

mieszkamy w książce

mieszkamy w książce

mieszkamy w książce

mieszkamy w książce

mieszkamy w książce

mieszkamy w książce

mieszkamy w książce

mieszkamy w książce

mieszkamy w książce

mieszkamy w książce

3 Komentarze

  1. Powiem Ci, że wygląda całkiem… dziwnie 🙂 i tak się zastanawiam czy u moich dzieciaków by przeszła, bo oni lubią oglądać różne obrazki i zadawać dużo pytań, a tu… no dziwnie 🙂 ale może musiałabym zobaczyć całą – a dzieci, lubią różne dziwne rzeczy 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *