Dla Małych, Książki

Babaryba, Złamałem trąbę – recenzja

Babaryba to wydawnictwo, które za każdym razem czymś zaskakuje. Lubię niespodzianki, ośmiorniczki też lubią, a w tym przypadku mogę mieć PEWNOŚĆ, że bez nich się nie obejdzie. Sporą mamy biblioteczkę z książkami Babaryba. Jedną z książek tego wydawnictwa, która ostatnio nam wpadła w łapki jest : Złamałem trąbę. Niby taki banał. Niby – jakby  – dla dzieci z młodszej kategorii wiekowej. Ale 4 i 6 latek z przyjemnością słuchają krótkiej opowieści, zachwycając się ilustracjami.

Słoń Leon, to przyjaciel pewnej świnki o imieniu Malinka. Mieliśmy już okazję poznać ich wcześniej więc w sumie spodziewałam się, że i ta książka przypadnie Ośmiorniczkom do gustu. Tak też się stało.

Ów Słonik, w : Złamałem sobie trąbę, łamie trąbę. Banał? Może. Ale uświadamia, że tak naprawdę wystarczy drobna chwila nieuwagi, by wyrządzić sobie krzywdę. I nie musi to być nieodpowiedzialność bo wystarczy, że przytrafi nam się po prostu PECH.

Niby króciutka opowieść. Taka idealnie dla przedszkolaków. Ale niesie pewien przekaz. Bo taki przedszkolak, to zwykle nieusłuchane dość „Stworzonko” 😉 A ta historyjka sprowadza się do morału, który uświadamia dziecku, że zanim podejmie się jakieś działanie, należy się zastanowić nad jego konsekwencją.

 

Malinka, jak to Malinka. Kiedy widzi Leona z tą jego złamaną, obolałą trąbą, zadaje milion pytań, bo MUSI wiedzieć (wścibski urwis) jak to się stało. No to opowiada Leon, jak to się z Hipopotamem bawił, jego Siostrą( i fortepianem) a przy okazji jeszcze z Nosorożcem.

Zabawa była .. cóż .. no jakby to powiedzieć. Nie szczególnie mądra. Głupia- rzekłabym nawet. I przez to właśnie, trąba Leona uległa złamaniu. Ale nie powiem co dokładnie się stało. Jeżeli chcecie się dowiedzieć jaki przebieg wydarzeń w Złamałem trąbę miał miejsce, koniecznie zajrzyjcie do książki. WARTO. I chociaż ja nie jestem wielką fanką takich opowiastek z małą ilością słów to gdy widzę, jak dobrze bawią się przy tej lekturze moje Ośmiorniczki, mam ochotę sięgać po tą książkę nawet codziennie.

Polecam i dla dużych, i dla małych. Złamałem trąbę, wydawnictwa Babaryba to prawdziwy hit 🙂

złamałem trąbę

złamałem trąbę

złamałem trąbę

złamałem trąbę

złamałem trąbę

złamałem trąbę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *